Reklama

R.Surowiec: Mnie wielu kolegów ostrzegało, bym nie ferował zbyt mocnych ataków na Zielon&#

RMG Fm
28/03/2009 20:07
Nie milkną komentarze po ogłoszeniu listy kandydatów lubuskiej Platformy Obywatelskiej do Europarlamentu. Przypominamy, wbrew wcześniejszym pogłoskom zabrakło na niej gorzowskiego radnego Roberta Surowca czy senatora Henryka Macieja Woźniaka. Jak mówił ten pierwszy w naszym programie Sikorskiego 21, jego nieobecność na liście to swoista kara za krytykowanie polityków PO z południa regionu, w związku z ustawą medialną i wpisaniem - jak się potem okazało przez pomyłkę - siedziby oddziału Telewizji Polskiej w Zielonej Górze.

"Mnie wielu kolegów ostrzegało, bym nie ferował zbyt mocnych ataków na Zieloną Górę. Ja tego nie posłuchałem" - mówił dziś gorzowski radny. Tymczasem senator Platformy Obywatelskiej Henryk Maciej Woźniak, o tłumaczeniu Roberta Surowca mówi wprost - „nadaje się na żart na Prima Aprilis". Dodaje, że Surowiec wczoraj podczas Rady Regionu słyszał dlaczego nie zostanie wystawiony na listę. Senator nie chciał zdradzić nam kulisów sprawy. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, partyjnym kolegom nie podobało się to, że Robert Surowiec miał sprawę w sądzie. Chodziło o działalność obecnego radnego sprzed lat, gdy jeszcze z polityką nie miał nic wspólnego. Sprawa, którą zajmowała się się prokuratura dotyczyła podpisywania umów na rzecz Otwartych Funduszy Emerytalnych bez niezbędnych uprawnień. Surowiec twierdził, że podpisując umowy zgodnie z wytycznymi funduszy, działał w ich interesie i w interesie klientów. Zrezygnował jednak z pełnienia funkcji przewodniczącego Rady Miasta.
Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 7 czerwca.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama