Czuję się jak szef mafii, nie będę jednak rozmawiał językiem pana prezydenta, który w ostatnim czasie jest bardzo nerwowy. Z radnym Andrusyszynem spotkałem się u pana prezydenta, nie było mowy jednak o tym, że chcemy załatwiać swoje sprawy tak o rzekomym załatwianiu własnych interesów klubowych mówi nasz dzisiejszy gość Cafe Batavia- Robert Surowiec przewodniczący klubu radnych PO.
Mam czyste sumienie, przyszedłem tu pracować dla miasta i jego mieszkańców, a nie załatwiać interesy swoje czy też swojej partii dodaje. Do spotkania z prezydentem doszło, gdyż chcieliśmy zapoznać się z materiałami dotyczącymi przyszłej budowy magistratu na Zawarciu. Nie mam zamiaru się tu przerzucać, kto jest szantażystą, a kto jest szantażowany. Przypomnę, że procedura jest taka, że kluby radnych składają wnioski do budżetu do końca września. Takie wnioski my złożyliśy, jest ich 30. Takie rozmowy i ustalenia z prezydentem nie miałyby o tyle sensu, że owszem, to prezydent układa budżet i składa propozycje, ale ta propozycja budżetu 15 listopada trafia do Rady Miasta - dodaje radny Surowiec. Podczas spotkania rozmawialiśmy o tych rzeczach w budżecie, które już są, a które nie są robione. Poprosiłem też prezydenta, abysmy się wstrzymali z decyzją odnośnie przekazania części nieruchomości, które należą do miasta, do początku roku, kiedy będzie znany nowy budżet mówi. Poproszenie o czas na podjęcie decyzji w sprawie nowej siedziby magistratu nie ma nic wspólnego z przepychankami politycznymi. Komplet dokumentów mamy dopiero od tygodnia, dlatego chcemy się z nim najpierw rzetelnie zapoznać argumentuje.
Komentarze