Siedmioro dzieci ze Szkoły Podstawowej w Boleminie trafiło do gorzowskiego szpitala po tym, jak ich 14-letni kolega rozpylił w klasie gaz. Uczniowie skarżyli się na nudności, podrażnienie gardła i bóle głowy. Stan dzieci jest już dobry.
Jak powiedziała nam nauczycielka ze szkoły w Boleminie Ewa Siwczak, gaz w czasie lekcji rozpylił pod ławką uczeń szóstej klasy. Dzieci, z którymi rozmawialiśmy uważają, że nastolatek zrobił to "dla żartu". Troje uczniów, którzy mieli najbliższy kontakt z gazem, czuło się szczególnie słabo. "Teraz jednak nie ma już powodów do niepokoju" - mówił nam rzecznik szpitala Krzysztof Cichowlas. dzieci pozostaną w szpitalu na obserwacji do jutra.
Jak powiedział nam rzecznik komendanta miejskiego policji w Gorzowie Sławomir Konieczny, sprawca zamieszania został już zatrzymany. Funkcjonariusze przewieźli go do Komendy Miejskiej. Najprawdopodobniej za swój czyn odpowie przed sądem dla nieletnich. Jak dodaje Konieczny, wszystko wskazuje na to, że nastolatek rozpylił gaz pieprzowy.
Komentarze