Aby społeczeństwo przychyliło się do oddawania narządów po śmierci, potrzebny jest szeroko rozumiany dialog. Jak powiedział senator PO Henryk Maciej Woźniak, samo wypełnienie oświadczenia woli i noszenie go przy sobie nic nie daje. - Powinniśmy rozmawiać z rodziną i wyjaśniać, że transplantologia to po prostu ratowanie życia. Bez zgody rodziny lekarze i tak nie skorzystają z naszej dobrej woli - dodaje senator.
Na dzisiejszej konferencji senatora obecna też była prezes stowarzyszenia ""Życie po przeszczepie"" Adrianna Szklarz. Apelowała m.in. o to, by na stowarzyszenie gorzowianie przekazywali 1 procent z podatku. - Dzięki temu będziemy mogli docierać do ludzi, wyjaśniać im nasze działania i rozprowadzać druki z oświadczeniem woli - powiedziała.
Dodajmy, że tylko w grudniu ubiegłego roku na przeszczep narządu czekało w Polsce 1900 osób, a w ciągu całego 2010 roku dokonano 1300 przeszczepów.
W tej chwili około 20 tysięcy Polaków żyje dzięki udanym przeszczepom.
Komentarze