Krytykowana niemal od momentu powstania gorzowska Dominanta nie ma szczęścia nie tylko do dzierżawców. Wszystko wskazuje na to, że obiektu nie lubią także rośliny.Nasi słuchacze zwrócili uwagę na to, że posadzona pod kopułą zieleń już nie ozdabia, a szpeci to miejsce. Urzędnicy przekonują jednak, że będzie lepiej. – Rośliny potrzebują czasu by odrodzić się po zimie – tłumaczy rzecznik prasowy magistratu Anna Zaleska.
Rzecznik zapewnia, że rośliny są pod stałą opieką pracowników wydziału gospodarki komunalnej.
Komentarze