Najpierw na rondzie Ofiar Katania zrywana i wymienia była nawierzchnia, teraz podobne prace trwają na rodzie u zbiegu ulic Grobli i Mazowieckiej. Oba remonty wykonywane są niespełna pół roku po dodaniu dróg do użytku. Przedstawiciele firmy, wykonującej zarówno jedną i drugą inwestycję tłumaczą, że na chwilę przed oddaniem rond do użytku nie udało sie otrzymać dobrej jakości asfaltu.
"Warunki pogodowe popsuły szyki i masa bitumiczna, którą wylewa się na skrzyżowaniu była za rzadka" - powiedział nam inżynier nadzorujący roboty, Roman Fabiś. Ale ponieważ trwa okres gwarancyjny, to mamy obowiązek poprawić nawierzchnię i to robimy. Takie niespodzianki przy pracach budowlanych zdążają się bardzo często - wyjaśnia. "Niespodzianki w tym przypadku nie było" - mówi tymczasem Władysław Żelazowski - naczelnik Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta, które zamawiało ronda. Już przy oddawaniu skrzyżowań do użytku wiadomo było, że wiosną rozpoczną się prace poprawkowe. Jak podkreśla naczelnik Żelazowski, w przyszłości podobne sytuacje mogą nas czekać w przypadku kolejnych oddawanych do użytku inwestycji drogowych, bo mylić się jest rzeczą ludzką dodaje naczelnik. Koszt naprawy ronda na ulicy Mazowieckiej i Grobli to około 50 tysięcy złotych, a pasa na rondzie ofiar Katynia o około 20 tysięcy. Koszty napraw ponosi wykonawca w ramach gwarancji.
Komentarze