Reklama

Rok 2008 oczami prezydenta Gorzowa

RMG Fm
31/12/2008 15:36
Bardzo ciężki czas - tak o mijającym roku mówi prezydent Gorzowa, dzisiejszy gość Batavia Cafe. Zdaniem Tadeusza Jędrzejczaka największymi bolączkami tego roku były trudności z rozstrzyganiem przetargów na miejskie inwestycje, skutki kryzysu finansowego, które Gorzów zaczyna odczuwać i wpadki personalne miejskich urzędników. Rok 2008 to także czas, kiedy zaczął się proces w tzw. gorzowskiej aferze budowlanej, w której prezydent jest jednym z oskarżonych. Czy nie żałuje, że wcześniej nie zrezygnował z urzędu, by uniknąć całego zamieszania wokół swojej osoby? Tadeusz Jędrzejczak odpowiada, że żałuje, że proces w ogóle się rozpoczął.

"Cały proces oparty jest na zeznaniach dwóch ludzi, którzy przez lata dostawali zlecenia z miasta bez przetargów, ja to przerwałem i firmy upadły. Kiedy zaczęło się szukanie winnego - wskazano kogoś, kto dla prokuratury, ABW i policjantów z Komendy Wojewódzkiej jest gratką i powodem do awansów i nagród. Żałuję, że prokurator nie zweryfikował zeznań, wystarczyło wziąć dokumenty i sparwdzić jak naprawdę było" - mówi adeusz Jędrzejczak.
Jak dodaje, bardzo bolą go też tegoroczne sprawy związane z urzędnikami- w tym roku dyscyplinarnie zwolniono dyrektora OSiRu, odwołano Leszka Rybkę z funkcji prezesa PWiK, a sekretarz miasta został zatrzymany przez policję po użyciu alkoholu.
Prezydent z niepokojem mówi także o skutkach kryzysu finansowego. "Jeśli spadek produkcji samochódw w Europie Zachodniej się utrzyma, obawiamy się o nasze gorzowskie fabryki".
Wśród plusów tego roku prezydent wymienia inwestycje: stadion żużlowy, piłkarski przy Olimpijskiej, remont Łaźni, szereg remontów ulic, wśród nich Kwiatowej, Piłsudskiego czy Sikorskiego.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama