Reklama

Robert Surowic - wywiad

27/09/2007 19:26
„To nie jest przyjemne, ale co nas nie zabije to nas wzmocni” – tak Robert Surowiec, przewodniczący gorzowskiej Rady Miasta skomentował wydarzenia z wczorajszej sesji i kilka ją poprzedzających. Zdziwiony był faktem, że klub PiS w ogóle chciał rozmawiać o jego odwołaniu, po czym zamiast tego zgłosili wniosek o debacie nad jego prokuratorskimi zarzutami. Nie o tym rozmawialiśmy w kuluarach.
Po raz kolejny zatem okazuje się, że politycy PiS nie są szczerzy, ale widać według nich na tym polega polityka. Jeszcze przed wyjazdem do Chin, radni Arkadiusz Marcinkiewicz i Mirosław Rawa w prywatnych rozmowach zaprzeczali, jakoby chcieli sprawę zarzutów uczynić powodem odwołania Surowca z funkcji. „Jesteś dobrym przewodniczącym, to nie jest na tyle ważna sprawa, by w ogóle brać pod uwagę twoją dymisję” – mówili zgodnie radni PiS. Teraz jak widać zdanie zmienili – mówi Robert Surowiec. I dodaje, że jeszcze przez jakiś czas będzie polowanie na Surowca, ale on się tego nie obawia, ma grubą skórę jak mów, szkoda mu tylko swojej rodziny.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama