To nie jest przyjemne, ale co nas nie zabije to nas wzmocni tak Robert Surowiec, przewodniczący gorzowskiej Rady Miasta skomentował wydarzenia z wczorajszej sesji i kilka ją poprzedzających. Zdziwiony był faktem, że klub PiS w ogóle chciał rozmawiać o jego odwołaniu, po czym zamiast tego zgłosili wniosek o debacie nad jego prokuratorskimi zarzutami. Nie o tym rozmawialiśmy w kuluarach.
Po raz kolejny zatem okazuje się, że politycy PiS nie są szczerzy, ale widać według nich na tym polega polityka. Jeszcze przed wyjazdem do Chin, radni Arkadiusz Marcinkiewicz i Mirosław Rawa w prywatnych rozmowach zaprzeczali, jakoby chcieli sprawę zarzutów uczynić powodem odwołania Surowca z funkcji. Jesteś dobrym przewodniczącym, to nie jest na tyle ważna sprawa, by w ogóle brać pod uwagę twoją dymisję mówili zgodnie radni PiS. Teraz jak widać zdanie zmienili mówi Robert Surowiec. I dodaje, że jeszcze przez jakiś czas będzie polowanie na Surowca, ale on się tego nie obawia, ma grubą skórę jak mów, szkoda mu tylko swojej rodziny.
Komentarze