Robert Dowhan Prezes Falubazu Zielona Góra domaga się pisemnych przeprosin od Władysł
RMG Fm
08/10/2009 22:17
Robert Dowhan Prezes Falubazu Zielona Góra domaga się pisemnych przeprosin od Władysława Komarnickiego prezesa Stali Gorzów. W przeciwnym razie grozi procesem sądowym twierdząc, że słowa wypowiedziane w mediach godzą w zielonogórski klub. Prezes Falubazu ma pretensję o słowa , które padły na antenie RMG 95,6 FM . Przypomnijmy, chodzi o sytuację, która miała miejsce po derbowym spotkaniu w Zielonej Górze, gdzie według kibiców gorzowskich, zostali oni brutalnie potraktowani przez policję. "Była to od dawna przygotowywana prowokacja. Nigdy się nie spodziewałem, że mnie spotka taka haniebna prowokacja ze strony ZKŻ - u" - powiedział wówczas na naszej antenie prezes Stali Gorzów.
Obraźliwe słowa Robert Dowhan wycenił na 50 tysięcy złotych. "Sprawa jest w sądzie. W emocjach można powiedzieć więcej, ale szkalowanie klubu, powołując się na nieistniejące rzeczy oraz fakty i przypisywanie tego konkretnym osobom nie może mieć miejsca" - powiedział prezes Falubazu Zielona Góra Robert Dowhan. Dziś Władysław Komarnicki skomentował pretensję zielonogórskiego klubu twierdząc, że nie żałuje wypowiedzianych słów. "Każdy porządny człowiek wystąpiłby w obronie pobitych kibiców. Chciałem wyeksponować trudną sytuację w jakiej znaleźli się kibice" - podkreślił prezes Stali Gorzów. Mimo że Władysław Komarnicki otrzymał wezwanie przedsądowe, jest dobrej myśli i ma nadzieję, że do rozprawy nie dojdzie. "Myślę, że gdyby w Gorzowie podobnie potraktowano kibiców zielonogórskich, prezes Dowhan postąpiłby ostrzej" - stwierdził prezes gorzowskiego klubu.
Komentarze