Wśród gorzowskich pracodawców, instytucji i organizacji pozarządowych wzrasta zainteresowanie stażystami. Tylko w styczniu do Powiatowego Urzędu Pracy wpłynęło ponad 600. podań z prośbą o przydzielenie stażysty. Dyrekcja gorzowskiego pośredniaka ocenia, że to dużo, bo w samym tylko 2009 roku, na staż urząd wysłał blisko 2 tys. osób.
Dyrekcja pośredniaka zapewnia, że tegoroczny program stażowy ruszył, a z ministerstwa urząd otrzymał zaliczkę na jego realizację. Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Gorzowie przyznaje jednak, że w tym roku o stażystę nie będzie łatwo. ""Pracodawcy często traktują stażystów jak zapchajdziurę. Chcą mieć siłę roboczą za darmo. Nie możemy na to się godzić"" - podkreśla Ryszard Rzemieniecki. Zdaniem dyrektora pośredniaka, odrzucane będą wnioski, które nie dają możliwości rozwoju i nie uczą umiejętności, potrzebnych do zaistnienia na rynku pracy.
Dyrektor Rzemieniecki zaznacza, że w pierwszej kolejności stażyści będą wysyłani do firm, gdzie mają szansę nie tylko zdobyć doświadczenie, ale i stałą pracę. ""Jeżeli miałbym świadomość, że osoba przyjęta na wet na staż w charakterze sprzątaczki, po jego odbyciu zostanie zatrudniona, inaczej byśmy podchodzili do rozpatrywania tych wniosków"" - przyznaje Rzemieniecki.
W okresie odbywania stażu przysługuje stypendium w wysokości 140 proc. kwoty zasiłku.
Komentarze