Rośnie popularnosć rodzinnych porodów. Ponad 70 procent pań, które decydują się na poród w gorzowskim szpitalu, chce mieć w czasie tego ważnego wydarzenia przy sobie bliską osobę. Najczęściej kobiecie, w czasie porodu, towarzyszy ojciec dziecka - powiedział nam ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego Sławomir Sroka.
Możliwości udziału w rodzinnym porodzie są właściwie nieograniczone. Jedyną trudnością jest w przypadku, gdy zajęte są wszystkie łóżka porodowe - jest tłok na sali porodowej. Wówczas mężczyzni muszą poczekać godzinę lub dwie na korytarzu, zanim ich partnerka nie wejdzie w decydującą fazę porodu. Panie, które mają przed sobą pierwszy poród liczą na to, że obecność ich mężczyzny wzmocni wzajemną więź między partnerami oraz tę, łączącą dziecko z ojcem. Doktor Sroka nie widzi żadnych przeciwwskazań do rodzinnych porodów mówi jednak, że bardzo często wyobrażenia mężczyzn na temat porodów są mocno rozbieżne z tym, jak on wygląda w rzeczywistości. Według zasad obowiązujących na oddziale położniczym, mąż który chce towarzyszyć swojej żonie w czasie porodu, musi poprosić o zgodę lekarza dyżurnego. W gorzowskim szpitalu, na oddziale ginekologiczno-położniczym, jest 5 łóżek porodowych i średnio rodzi się tu pięcioro dzieci dziennie.
Komentarze