Historię fontanny Pauckscha przedstawiła wiceprezydent Gorzowa Urszula Stolarska. Obiekt otwarto w 1897 roku, wówczas fontanna nie miała podziemnego szaletu. Ten powstał krótko przed II wojną światową. I od tego czasu pojawiły się kłopoty z prawidłowym funkcjonowaniem obu obiektów, tj. z przeciekaniem niecki. Miasto podejmowało wiele prób ratowania fontanny i jej modernizacji w sposób umożliwiający utrzymanie jej głównego zadania. Poważniejsze prace przeprowadzono w 1988 roku. Jak mówi U. Stolarska, prace z lat 1994-1999 wskazują jednoznacznie na to, że utrzymanie bezawaryjnego działania fontanny i szaletu było niemożliwe. Najdłużej działała ona bez awarii przez dwa tygodnie.
Kolejne próby naprawy obiektu podjęto w 2007 roku, jednak nie znalazł się żaden wykonawca zdolny do takiego remontu. Miasto podjęło wówczas decyzję o konieczności przeprojektowania obiektu z zachowaniem fontanny i szaletów. Zastosowano oczywistą zmianę materiału, bo nie wolno nam wydatkować pieniędzy, jak działo się do tej pory. Piaskowiec, który nie jest trwały, twardy i szczelny, a jest porowaty, ulega rozwarstwieniom i pęknięciom został zastąpiony szczelnym i twardym granitem w kolorze nawiązującym do zastosowanego już na Starym Rynku mówi wiceprezydent U. Stolarska.
Decyzję o modernizacji podjęto półtora roku temu. W ubiegłym roku rozpoczęły się prace, których zasięg obejmował rozebranie całego obiektu z planowanym postawieniem go na nowo z zachowaniem rzeźb i innych elementów fontanny.
Pojawiające się w mediach sygnały, że piaskowiec bardziej pasuje do fontanny, że jest to materiał pierwotnie zastosowany i że można znaleźć gatunek bardziej trwały od wcześniej istniejącego, wiceprezydent odparła informując, że miasto konsultowało się ze specjalistami w branży kamieniarskiej, którzy potwierdzili, że w obiekcie pełniącym jednocześnie funkcję fontanny i szaletu żaden piaskowiec nie spełni dobrze swojej roli. Nie ma także skutecznych impregnatów dla piaskowca. Nie wolno go stosować w środowisku, gdzie operuje woda, bo w połączeniu ze zmiennymi warunkami pogodowymi material ten pęka przekonywała U. Stolarska.
Obecna na konferencji prasowej Christa Greuling, członkini rady Fundacji Lansberg, poinformowała o jej stanowisku w sprawie remontu. - Od początku byliśmy zgodni co do tego, że fontanna musi być wyremontowana na najwyższym poziomie jakości, gwarantującym jej trwałość. Podczas spotkania z władzami miasta dokonano prezentacji różnych gatunków granitu. - Najlepiej byłoby, gdyby fontanna została zrekonstruowana i wyglądała jak wcześniej. Ale znając problemy z niecką i mając świadomość wad piaskowca wybrany przez miasto granit jest najsensowniejszym wyjściem mówiła Ch. Greuling. Dodała, że konsultowała się w tej sprawie już z architektami w Niemczech, którzy potwierdzili sytuację z piaskowcem. - Chcemy, by ta fontanna zaczęła w końcu działać - podsumowała Ch. Greuling.
U. Stolarska wyjaśniła także, że projekt modernizacji fontanny wraz z planowanymi materiałami do remontu konsultowany był półtora roku temu z wojewódzkim i miejskim konserwatorem zabytków. Wówczas nie zgłosili oni zastrzeżeń.
Remont, który rozpoczął się jesienią, powinien się skończyć do końca czerwca 2010 roku.
Komentarze