Reklama

Ras Luta z zespołu EastWest Rockers zagrał w Gorzowie

egorzow.pl - Marcin
19/03/2011 11:29
W piątkowy wieczór do Gorzowa Wielkopolskiego ponownie zawitały jamajskie rytmy. Półtora miesiąca temu w Sali Widowiskowej Miejskiego Centrum Kultury zagrał Kamil Bednarek z zespołem Star Guard Muffin. Tym razem nad Wartę zawitał członek znanej polskiej grupy EastWest Rockers, a mowa o Ras Lucie, który aktualnie promuje swój pierwszy solowy album pt. "Jeśli słyszysz", wydany w 2009 roku.

Adam Tersa, bo tak brzmi jego prawdziwe imię i nazwisko, spotkał się z dużym zainteresowaniem ze strony gorzowian. Niektórzy musieli obejść się smakiem, gdyż na koncert w klubie Magnat zabrakło biletów. Artysta przekazywał swoim słuchaczom życiowe prawdy i swój pogląd na niektóre sprawy, a w zamian dostał niewiarygodną dawkę energii, która momentami była wśród publiki zbyt duża. Luta zaprezentował takie kawałki jak tytułowe "Jeśli słyszysz" czy też "Jedność" i "Dar". Wysłannik Haile Selassie chce przekazać treści łączące ludzi, czyli miłość, przyjaźń i pokój, a oprócz tego promować styl rastafari. Nie zabrakło też piosenek potępiających rząd i głoszących legalizację marihuany, jak np. "W mojej głowie".

Charakterystyczne dla koncertów tego muzyka jest to, że w odróżnieniu od występów z Rockersami śpiewa on przy żywych instrumentach, a nie muzyce puszczanej z miksera. Lutę wspomagał uroczy dwuosobowy chórek, a także klawiszowiec, gitarzysta i perkusista.

Poza numerami z pierwszej płyty, wokalista zaprezentował też coś nowego. Do nowości należała piosenka "Pada deszcz". Oprócz tego zagrano jeszcze życiowe "Nie mam hajsu" oraz "Rób co musisz", które Ras Luta stworzył wspólnie z dobrymi znajomymi z Hemp Gru. Jako ostatni utwór, już na bis, zaśpiewał "Czas by świecić". Jedna z lepszych piosenek z płyty "Jeśli słyszysz" została zaprezentowana zupełnie w innej aranżacji, z ostrzejszą gitarową nutą, która znów porwała publiczność do energicznych ruchów.

Koncerty w Gorzowie mają w sobie ogień, co niejednokrotnie podkreślali EastWest Rockers. Nie inaczej było też tym razem. Fani jamajskich brzmień na pewno nie byli zawiedzieni, choć padały głosy, że zespół grał zbyt krótko. Krążą jednak plotki, że może już za pół roku Ras Luta ponownie pojawi się w Gorzowie, chyba że zostanie wcześniej zaproszony na Reggae nad Wartą.

Autor: Marcin Malinowski
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama