Miejscy radni powinni zrzec się darmowego korzystania z komunikacji miejskiej - taki wniosek zgłosił radny niezależny Stefan Sejwa. Jego zdaniem, ten przywilej mogliby przejąć po radnych zasłużeni dawcy ludzkich organów. Okazuje się, że wielu mieszkańców nie wiedziało, że radni nie muszą kupować biletów.
Jak twierdzi większość zapytanych przez nas gorzowian, skoro nawet emeryci muszą płacić za przejazdy, to dlaczego radni jeżdżą za darmo. Tymczasem jak powiedział przewodniczący Rady Miasta Robert Surowiec trzeba zająć się sprawą ulg w komunikacji miejskiej w sposób kompleksowy. Jedną z osób korzystających z bezpłatnych przejazdów MZK, jest radna Klubu Prawa i Sprawiedliwości Anna Szulc. Twierdzi, że jeśli zrzeczenie się tego przywileju poprawi sytuację ekonomiczną MZK, to zrobi to. Skoro jest wniosek, musi być i decyzja. Najbliższa sesja rady miasta już za kilka dni. Być może wtedy okaże się czy radni dobrowolnie zarzekną się uprawnienia do bezpłatnych przejazdów.
Komentarze