Nie ustają protesty mieszkańców ulicy Zbąszyńskiej, przy której stanąć miałyby bloki z mieszkaniami komunalnymi i socjalnymi. Przypomnijmy, mieszkańcy obawiają się, że budynki zasłonią widok z okna i staną na terenie, gdzie dzieci mają zaimprowizowane boisko. Największa z obaw dotyczy jednak tego, że przy Zbąszyńskiej powstaną slumsy. Po stronie mieszkańców Zakanala stanął radny Stefan Sejwa.
Inwestycja sama w sobie bardzo jest potrzebna, jednak należy rozważyć czy powinno być tak, że Zawarcie i Zakanale mają być koncentracją socjalnego budownictwa mieszkaniowego. W tym rejonie miasta jest już bowiem wiele takich mieszkań.
Proponuję więc, by ponownie rozważyć lokalizację tych budynków - mówi radny Sejwa. Teoretycznie wszystko jest możliwe, także zmiana lokalizacji. Nie przekonują mnie jednak argumenty, że będą tam slumsy, że przyjdą tam sami pijacy, rodziny patologiczne i mniej zdolne dzieci. Większość z tych mieszkań będą to mieszkania komunalne z umową najmu na czas nieokreślony. Myślę, że większość z nas takie właśnie mieszkania uzyskiwało jako pierwsze. Czy oznacza to, że wszyscy jesteśmy mniej zdolni i patologiczni - mówi wiceprezydent Ewa Piekarz.
Jestem przekonana, że Zawarcie bardzo zyska na realizacji tej inwestycji dodaje wiceprezydent. Będziemy starali się załagodzić spór poprzez osiągnięcie kompromisu. Będziemy konsultować umiejscowienie budynku, usytuowanie miejsc do wypoczynku, które w tym miejscu zaplanowaliśmy, zajmiemy się także brakiem chodnika i nieciekawą nawierzchnia ulicy Zbąszyńskiej dodaje Ewa Piekarz.
Komentarze