Reklama

Radni nie zgodzili się na odwołanie kuratora oświaty

RMG Fm
27/03/2008 07:43
Gorzowscy radni nie zgodzili się na zwolnienie Romana Sondeja z funkcji lubuskiego kuratora oświaty. Taka zgoda potrzebna jest wojewodzie Helenie Hatce, by móc odwołać kuratora, będącego jednocześnie radnym Gorzowa. Na dzisiejszej sesji Rady Miasta za przyjęciem uchwały odmownej głosowało 13 radnych, 8 zagłosowało przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu.
Na początku debaty nad projektem uchwały z prośbą o niewyrażanie zgody na odwołanie kuratora zwrócił się do radnych szef klubu Prawa i Sprawiedliwości - macierzystego klubu Romana Sondeja - Mirosław Rawa. Odwoływał się do kompetencji Romana Sondeja, nabytych w trakcie wieloletniej pracy w dziedzinie oświaty. Radny Augustyn Wiernicki z PiS i Michał Kaniowski z Forum dla Gorzowa wprost mówili o tym, że rada nie powinna pomagać w pozbawianiu stanowisk gorzowian, a ułatwiać obsadzanie ich kolejnymi osobami spoza północnej stolicy województwa lubuskiego.
W Platformie Obywatelskiej w kwestii głosowania nie było dziś dyscypliny partyjnej. Robert Surowiec tłumaczył, że dylemat, przed jakim stanęli dziś radni, jest głównie natury prawnej. Pytał, czy gdyby Roman Sondej nie pełnił mandatu radnego, zostałby odwołany ze stanowiska kuratora. Ponieważ, jak tłumaczył, jest prawie pewien, że takie odwołanie nastąpiłoby, bycie radnym nie powinno go chronić i radni nie mają innego wyboru, jak zagłosować za odwołaniem kuratora. Roman Sondej ocenił dyskusję radnych jako cenne doświadczenie dla niego samego. Wskazał na fakt, że choć stanowisko kuratora oświaty uważane jest za stanowisko polityczne, to on został na nie wybrany w drodze konkursu. Podziękował też radnym za głosy oddane przeciwko jego odwołaniu.
Roman Sondej jest lubuskim kuratorem oświaty od półtora roku.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama