Reklama

Radnemu puściły nerwy

RMG Fm
12/05/2010 16:43
Dzisiejsza sesja była na tyle emocjonująca, że niektórym radnym puściły nerwy. W momencie gdy okazało się, że prezydent opuścił salę sesyjną i nie będzie brał udziału w dyskusji dotyczącej zmian w tegorocznym budżecie, radny niezależny Artur Radziński z mównicy przekonywał kolegów i koleżanki, by nie dali się traktować ""jak stado głupich baranów"".

Okazuje się jednak, że radni nie poczuli się dotknięci słowami Artura Radzińskiego. - Prezydent zwołuje sesję i nie jest na niej obecny. Zdarza się, że nie ma kto odpowiadać na nasze pytania. Były to słowa bardzo emocjonalne, ale nie dziwie się panu Radzińskiemu, że je wypowiedział - mówi radny klubu PO - Jerzy Sobolewski

-Chyba przyzwyczaiłem się do głupot, które czasem podczas sesji wygadują radni - mówi przewodniczący klubu radnych PiS - Mirosław Rawa.

Wiceprzewodniczący Rady Miasta, Paweł Leszczyński, nie dość, że nie poczuł się urażony to uważa wręcz, że Artur Radziński miał prawo do emocji.


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama