Wczoraj obchodziliśmy 20. rocznicę rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu, dziś wspominamy Radio Solidarność". W tym roku zostanie wydana książka o działaczach opozycyjnych, którzy tworzyli tajną rozgłośnię w naszym mieście. Autorem publikacji jest Dariusz Rymar - dyrektor Archiwum Państwowego w Gorzowie.
Do książki będzie dołączona płyta z reportażami naszego kolegi z Radia Zachód Zbigniewa Bodnara. Ciekawostką jest to, żeRadia Solidarność" można było posłuchać tylko za pośrednictwem telewizji rządowej. Audycje pojawiały się w trakcie dziennika telewizyjnego, al nie tylko" - mówi Dariusz Rymar. Chodziło o to, by radia można było posłuchać w czasie największej oglądalności. Pierwsze audycje nadano w 1983 r. Potem na chwilę radio przeniosło się do Kostrzyna. Tam nadano 5 audycji. Po wpadce, podczas której zatrzymano 8 twórców radiowych, radio weszło w kolejną fazę. Wówczas w styczniu 1984 roku rozgłośnię przejął Bronisław Żurawiecki. Kierował radiem do końca istnienia rozgłośni czyli do czerwca 1989 roku. Jak dodaje Dariusz Rymar, Radio Solidarność" działało w wielu miejscach w Polsce. Jednak gorzowscy opozycjoniści wyróżniali się na tle swoich kolegów sposobem nadawania. Ten sposób polegał na tym, że na ach wieżowca pojawiała się specjalna grupa komandosów - młodych, wysportowanych ludzi wywodzących się z Ruchu Młodzieży Niezależnej, tam nadawała audycje demontowała sprzęt" - objaśnia Rymar. Jedną z osób zaangażowanych w tworzenie radia był Jarosław Porwich - obecnie przewodniczący gorzowskiej Solidarności. To on najczęściej przewoził sprzęt nadawczy i organizował nadawanie audycji.
W tej chwili trwają rozmowy z Instytutem Pamięci Narodowej w Szczecinie, który jest zainteresowany wydaniem książki zatytułowanej Radio Solidarność w Gorzowie Wlkp. W latach 1982-1989. Głównym twórcami radia byli min. Stanisław Żytkowski, Włodzimierz Jagodziński - konstruktor nadajnika, Witold Bednarz czy Stanisław Sitarz.
Komentarze