Na osiedlu Staszica znaleziono wczoraj w altance śmietnikowej ... pytona. Mieszkańcy poinformowali policję o ogromnym wężu, którego znaleziono przy ulicy Staffa. Dwumetrowy gad znajdował się na wyrzuconej choince. Zwierzę było martwe. Wiszącego węża odnalazł jeden z mieszkańców, który w południe wynosił śmieci. Policjanci sprawdzając okoliczności sprawy, ustalili właściciela zwierzęcia. Młody mężczyzna, mieszkaniec pobliskiego bloku, wyjaśnił, że hoduje w mieszkaniu kilka węży.
Dzień wcześniej stwierdził, że jego czteroletni pyton zdechł. Nie wiedział czemu zwierzę padło, jednak z żalem spakował go do foliowej torby i wyniósł do śmietnika. Zdaniem mężczyzny, rano któryś ze zbieraczy złomu musiał wyciągnąć martwego pytona ze śmietnika i dla kawału rozwiesić go na choince. Pomimo zapewnień właściciela, policjanci wyjaśnią tą sprawę. Jeśli wąż padł wcześniej, zdaniem weterynarzy, nie powinien zostać zaniesiony do osiedlowych pojemników na śmieci.
Komentarze