Reklama

Puszki jeszcze nie zapełnione, ale serduszek ciągle ubywa

13/01/2008 21:05
Na gorzowskich ulicach trwa wielkie, orkiestrowe zbieranie. Niektórzy z wolontariuszy wracają do sztabów, aby zaopatrzyć się w serduszka, gdyż te, które mieli, już zostały rozdane. Jak mówi kierownik sztabu w Jazz Clubie „Pod Filarami” - Aleksandra Górecka, na razie jest spokojnie i wszystko odbywa się zgodnie z planem.
"Żaden z wolontariuszy nie wrócił jeszcze, aby zdać puszkę i pobrać kolejną, ale jesteśmy dobrej myśl" – dodaje. Ci gorzowianie, którzy zdecydowali się już wrzucić pieniądze do puszek wolontariuszy, twierdzą, że nie trzeba ich było specjalnie przekonywać do tego, aby wspomóc Orkiestrę. Przypomnijmy, że w tym roku, podobnie jak w latach poprzednich, nad bezpieczeństwem kwestujących czuwają gorzowscy policjanci wspólnie z żołnierzami z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej w Międzyrzeczu.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama