Palacze łapcie się za portfele. Zapowiadana podwyżka wyrobów tytoniowych tuż tuż. Mogłoby się wydawać, że to doskonały moment na rzucenie nałogu. I rzeczywiście, tak się tylko wydaje. "Palacze nie robią zapasów, nie martwią się podwyżkami. Zamieniają droższe papierosy na tańsze" - mówią nam sprzedawcy.
Sprzedaż papierosów nie spada, choć ceny już poszły w górę. Poza tym, ceny bardzo się wyrównują i nawet najtańsza paczka kosztuje około 6 złotych. Pytani przez nas palacze potwierdzają, że podwyżki nie są dla nich mobilizacją do zerwanie z nałogiem. Nałogowcy odmawiają sobie po prostu sobie innych przyjemności na rzecz papierosów.
Do końca tego roku ceny papierosów mają wzrosnąć o jedna czwartą.
Komentarze