Powódź psom z gorzowskiego schroniska nie zagraża. Jak się dowiedzieliśmy, chętnych do przechowania psiaków na czas powodzi jest więcej niż zwierząt. Przypomnijmy, lista była tworzona na wypadek, gdyby schronisku groziło podtopienie. Jak tłumaczy administrator placówki Krzysztof Skrzypnik, schronisko jest dobrze zabezpieczone. - Nam zalanie nie grozi, jedynie moglibyśmy się obawiać przecieków, dlatego wybiegi znajdujące się najniżej, zostały podniesione o 30. centymetrów.
Na 145 czworonogów znalazło się ponad 90 wolnych miejsc w domach gorzowian. Reszta psów w razie potrzeby znajdzie miejsce w psich hotelach i zaprzyjaźnionych schroniskach. Cieszy również fakt, że na liście czasowej adopcji znalazły się też osoby, które będą chciały zatrzymać psy na zawsze.
Komentarze