Mimo obowiązku wyprowadzania psów na smyczy i w kagańcu, problem czworonogów spacerujących bez opieki, nadal w naszym mieście istnieje. Straż miejska w takich sytuacjach powiadamia firmę, która zajmuje się wyłapywaniem psów. Mówi Komendant Straży Miejskiej Czesław Matuszak. Takie psy są odwożone do schroniska, gdzie czekają na właściciela albo są przeznaczane do adopcji.
Niestety na 140 miejsc w schronisku psów jest w nim obecnie 180. Jak mówi Dorota Nowaczyk - kierownik gorzowskiego schroniska - nie jest to sytuacja najgorsza, bowiem bywały i takie, gdy psów było tu dużo więcej. Jednak schronisko powinno być ostatnim miejscem, w którym znajduje się pies. W ubiegłym roku w lipcu do schroniska trafiło blisko 100 psów, gdzie średnio co miesiąc schronisko przyjmuje od 50 do 70 czworonogów. Mam nadzieję, że sytuacja z przed roku się nie powtórzy" - mówi Dorota Nowaczyk. Wyjeżdżając na wakacje postarajmy się albo zabrać zwierzę ze sobą albo zostawić u znajomych czy w specjalnych ośrodkach - tak zwanych hotelach dla psów. Pozostawienie psa na ulicy może nas drogo kosztować. Na takiego właściciela nakładamy mandat w wysokości 200 złotych lub wniosek do sądu" - mówi Czesław Matuszak.
Komentarze