Przyszłość gorzowskich tramwajów znów zagrożona. Dyrektor Miejskiego Zakładu Komunikacji uświadamia, że o ile na miejskie autobusy narzekać nie możemy, bo w dużej mierze to nowoczesne, niskopodłogowe pojazdy, to stan kilkudzisięcioletnich tramwajów zmusza do refleksji nad przyszłością tego środka komunikacji.
Zakup jednego, nowego tramwaju to koszt 10 autobusów, dlatego wciąż uważam, że linia na Piaski powinna zostać zlikwidowana a ulice Chrobrego i Mieszka I powinny stać się deptakiem z prawdziwego zdarzenia mówi prezydent Tadeusz Jędrzejczak. Prezydent nie skreśla tramwajów, uważa jednak, że miasto powinno najpierw zmodernizować trakcję tramwajową a potem pomyśleć o rozwoju linii w innych kierunkach.
Temat przyszłości tramwajów w naszym mieście to problem, nad którym trzeba się poważnie zastanowić. Jestem zwolennikiem kompleksowego opracowania rozwoju komunikacji tramwajowej. Dobrze było by poprowadzić tramwaje na Górczyn. Są to jednak tak ogromne wydatki, że bez zasilenia finansowego z zewnątrz, miasto nie będzie wstanie podjąć takich kroków mówi radny Artur Radziński.
Tramwaje w Gorzowie muszą istnieć. To tej pory przejmowaliśmy się autobusami licząc, że na zakup tramwajów dostaniemy środki unijne. Może więc bez wielkich fajerwerków ale zapewniam, że wymienimy stary tabor. Do końca kadencji zostało nam jeszcze dwa i pół roku i w tym czasie powinniśmy wykonać ruch w kierunku wymiany starych tramwajów zapewnia radny Robert Surowiec
Tymczasem po ulicach miasta jeździ 40 kilkudziesięcioletnich tramwajów. Ostatni raz tramwaj zakupiono 2004 roku z Niemczech były to 2 blisko 34-letnie pojazdy.
Komentarze