Do końca kwietnia pracownicy pogotowia realizujący nocną pomoc dla pacjentów muszą wyprowadzić się z budynków gorzowskiego szpitala przy Walczaka. Dyrektor pogotowia Andrzej Szmit jednak nie chce się poddawać. Mówi, że ma trzyletni kontrakt i chce go zrealizować. Rozmawia obecnie z władzami Gorzowa w sprawie nowych pomieszczeń.
Andrzej Szmit dodał, że do tej pory pomysł funkcjonowania nocnej opieki w budynkach szpitalnych był dobrze oceniany. "Nie świadczymy tego sami sobie, a mieszkańcom Gorzowa. Nie mam skarg ani od nich, ani od NFZ. Należy zatem wnioskować, że wszyscy są zadowoleni" - mówi dyrektor Szmit.
Ambulatorium czynne jest całą dobę. Lekarze przyjmują także w święta. Placówka mieści się w obiekcie Zespołu Przychodni Specjalistycznych przy ulicy Walczaka.
Komentarze