Tylko kilka dni pod gorzowskim szpitalem kierowcy przestrzegali przepisów i nie parkowali w miejscach, gdzie jest to zabronione. Stało się tak dzięki akcji Straży Miejskiej, która w większości - dawała zmotoryzowanym upomnienia. Niestety, teraz sytuacja wróciła do normy, na co skarżą się m.in. kierowcy MZK.
- Nie jesteśmy w stanie być pod szpitalem codziennie, bo jest nas po prostu za mało - wyjaśnia zastępca komendanta Straży Miejskiej, Andrzej Jasiński. Zapowiada jednak, że w związku z brakiem poprawy, teraz będą przy Dekerta sypały się mandaty.
Dodajmy, że za zaparkowanie auta na tzw. ""zakazie"" można dostać 100 złotych mandatu i punkty karne.
Komentarze