Kopyto Kasztanki marszałka Piłsudskiego, a raczej brak odpowiedniej podpórki pod nie - na sądowej wokandzie. To, kto ma rację w tym sporze, musi rozstrzygnąć sędzia, bo zleceniodawcy - Komitet Budowy Pomnika i wykonawca prac - firma Janusza Mazurka nie mogą się w tej kwestii porozumieć. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Skutek tego jest taki, że pomnik, który został odsłonięty 11 Listopada nadal jest nieskończony.
Do tej sprawy na naszej antenie odniósł się przewodniczący Zarządu Regionu Gorzowskiej Solidarności. Nie mamy zamiaru płacić za coś, co nie zostało do końca wykonane" - mówił nam Jarosław Porwich. Dodał, że wykonawca pomnika deklarował, że na pewno wykona jeszcze i ten drobny element. Nie zrobił tego do dziś.
Sprawę do sądu oddał wykonawca pomnika. Janusz Mazurek powiedział nam, że na razie nie chce się w tej sprawie wypowiadać. Czeka na wyrok sądu. My też będziemy przyglądać się tej sprawie.
Komentarze