Przewodniczący Rady Miasta Robert Surowiec nie straci funkcji. Podczas dzisiejszej sesji nie padł bowiem wniosek o odwołanie go ze stanowiska. Radni z klubu Prawa i Sprawiedliwości nakłaniali przewodniczącego by sam zrezygnował, Robert Surowiec do dymisji się jednak nie podał.
Zamiast zapowiadanego wniosku o odwołanie przewodniczącego, PiS chciał głosowania nad wprowadzeniem do porządku obrad, punktu dotyczącego informacji na temat zarzutów prokuratorskich, dotyczących nielegalnej akwizycji na rzecz jednego z funduszy emerytalnych. Po kilkunastu minutach kłótni radni zagłosowali i odrzucili wniosek.
Przypomnijmy- dziś rano w rozmowie na naszej antenie wiceprzewodniczący Rady Miasta Arkadiusz Marcinkiewicz ocenił pracę Roberta Surowca i wystawił mu "trójkę z minusem". Zdaniem Marcinkiewicza Surowiec to polityk "pracowity, ale jeszcze mało doświadczony i efekty jego działań są różne". Robert Surowiec dba tylko o wizerunek prezydenta i swój. A to źle. Bo on jest przedstawicielem radnych i powinien dbać o to, by Rada Miasta była dobrze postrzegana mówił Marcinkiewicz. Przysłowiową piłeczkę odbił Surowiec. Mówił, że on z kolei oceniłby wiceprzewodniczącego Marcinkiewicza na "szóstkę z wykrzyknikiem". Jak dodał, m.in. za to, że nie przychodzi na konwenty, za to, że na konwencie mówi coś innego, niż przed dziennikarzami.
Komentarze