Przeszło trzystu mieszkańców podpisało protest przeciwko budowie fabryki utylizacji styropianu przy ulicy Husarskiej na gorzowskich Wieprzycach. Mieszkańcy Wieprzyc fabryce mówią nie, gdyż obawiają się, że zakłóci ona ich spokojne życie i dodatkowo będzie zanieczyszczać powietrze.
"Będzie hałas, chcemy by była to wciąż spokojna dzielnica. Nie chcemy zanieczyszczenia powietrza, co w przypadku tego typu inwestycji jest wręcz pewne" - zgodnie twierdzą mieszkańcy ulicy Husarskiej. Twierdzą, że nikt nie informował ich o planach budowy zakładu, z tego powodu czują się oszukani przez miasto i podważają legalność tej inwestycji. Naczelnik Wydziału Urbanistyki Miasta Małgorzata Stróżewska informuje jednak, że nie istnieją żadne przesłanki ku temu, aby zakazać budowy fabryki. "Inwestor spełnił wszystkie wymagane prawem warunki, łącznie z badaniami środowiskowymi. Po analizie urbanistycznej stwierdziliśmy, że taka inwestycja może powstać. Nie było podstaw, żeby odmówić" - twierdzi naczelnik. Mieszkańcy Wieprzyc postanowili jednak odwołać się od decyzji Urzędu Miasta i sprawę skierować do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Prezes Kolegium, Wiesław Drabik powiedział nam, że decyzja w sprawie Wieprzyc ma zapaść do końca tego tygodnia, prawdopodobnie w piątek. Mieszkańcy Wieprzyc zapowiadają, że jeśli decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego będzie dla nich niekorzystna to będą odwoływać się do organów wyższej instancji.
Komentarze