Prokuratura rejonowa zbada czy w gorzowskiej Faurecji łamane są prawa pracownicze i związkowe. Zawiadomienie w tej sprawie złożył Zarząd Regionu Gorzowskiego Solidarności. Trzy osoby z Faurecji straciły pracę. Jak mówią - za działalność związkową. Prokuratura zbada m.in. dokumenty związane z tymi zwolnieniami. Poprosi też inspekcję pracy o dokumentację pokontrolną. Kontrola nie wykazała co prawda nieprawidłości formalnych związanych z wypowiedzeniami umów, bo zwolnione osoby miały umowy na czas określony, co oznacza, że pracodawca mógł je wypowiedzieć bez podawania przyczyny.
- Inspektorzy nie badali kontekstu tych zwolnień, czyli tego, czy ich przyczyną była działalność związkowa pracowników, bo to należy już do sądu- mówi kierownik Ireneusz Pawlik. Inspekcja pracy stwierdziła natomiast, że w Faurecji przekraczane były normy pracy. Łącznie z nadgodzinami ludzie pracowali po 48 godzin tygodniowo, nie zapewniano im także 11 godzinnego odpoczynku dobowego.
Przypomnijmy- trzech zwolnionych związkowców domaga się odszkodowania. Rzecznik Faurecji Małgorzata Zięba zapewnia, że umowy ze związkowcami zostały rozwiązane nie za ich działalność związkową ale dlatego, że nie spełniali wymagań pracodawcy.
Komentarze