Gorzowska prokuratura złożyła zażalenie na postanowienie sądu, który pozwolił opuścić areszt dwóm prezesom spółki Kupiec Gorzowski po tym, jak wpłacili kaucję. Mężczyźnie zostali zatrzymani w ubiegłym tygodniu przez CBA podczas przyjmowania łapówki. Prokuratura obawia się, że zwolnieni z aresztu będą chcieli wywrzeć wpływ na zeznania świadków.
To może utrudnić postępowanie mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej Dariusz Domarecki. Wypuszczono ich po 3 dniach, wbrew dowodom wskazującym, ze już wcześniej próbowali utrudniać postępowanie. "A w sprawie trzeba wykonać jeszcze wykonać wiele czynności, dla których konieczne jest by podejrzani byli odizolowani" - dodaje Domarecki. O tym czy prezesi gorzowskiej spółki wrócą do aresztu czy też nie zadecyduje sąd odwoławczy, najwcześniej w najbliższą środę.
Przypomnijmy, mężczyźni chcieli 200 tysięcy złotych od firmy, która budowała halę kupiecką na Górczynie, od tego uzależniali wypłatę wykonawcy kilku milionów złotych należności za wykonane prace budowlane. Wcześniej wzięli 400 tys. zł za sam wybór wykonawcy prac.
Komentarze