Punktualnie o 8.00 oficer dyżurny miejskiej straży pożarnej przyjął zgłoszenie o pożarze i zadymieniu w gorzowskiej Askanie. Na miejsce wysłano trzy wozy strażackie, a galerię ewakuowano. Dziś to na szczęście tylko fikcyjny scenariusz wydarzeń, dyrekcja Askany i służby ratunkowe Gorzowa wolą jednak dmuchać na zimne i stąd próbny alarm.
Jak informuje nasza reporterka Elżbieta Kobelak, ćwiczenia dobiegają końca, a pracownicy czekają na zewnątrz, by o 9.00 rozpocząć pracę. "W porozumieniu ze strażą pożarna chcemy sprawdzić wszystkie systemy pożarowe i upewnić się, że bezpieczeństwo klientów jest w odpowiedni sposób zabezpieczone" - mówi dyrektor Askany - Bartosz Pustół. Komendant straży ocenia, że ewakuacja została przeprowadzona w sposób prawidłowy, a pracownicy centrum są przygotowani do ewentualnych zdarzeń.
Komentarze