Problemy z wodą w Gorzowie będą się powtarzały - mówił szef PWiK Bogusław Andrzejczak. Będzie tak do momentu, aż wodociągom uda się uruchomić niedziałające od stycznia ujęcie wody w Siedlicach. Przypomnijmy w sobotę sucho w kranach mięli mieszkańcy w Śródmieściu, na Wieprzycach, Zawarciu i os. Słonecznym. W niedziele problemy z wodą miało już całe miasto. PWiK tłumaczyło sytuację tym, że w ciągu ostatnich dni w Gorzowie znacznie wzrosło zużycie wody i zastępujące Siedlice pompy, nie nadążają z uzdatnianiem. Tymczasem Siedlice to największe ujęcie wody, więc jego uruchomienie rozwiąże problem. Jednak wodociągi najpierw muszą wyczyścić wszystkie urządzenia i odpowiednio uzdatnić wodę. - Dopiero wówczas możemy dostarczać ją do mieszkań - mówi Bogusław Andrzejczak.
Bogusław Andrzejczak apelował również do mieszkańców, aby do czasu uruchomienia największego ujęcia wody w Siedlicach oszczędzać wodę:
Przypomnijmy, awaria ujęcia wody w Siedlicach miała miejsce na początku stycznia. Mimo podjętych prób wodociągom nie udało się jej usunąć. Przeszkadzał lód i wysoki stan Warty. Po tym jak poziom rzeki opadł, pracownikom PWiK udało się zlokalizować awarię w jednym z trzech wodociągów, które dostarczały wodę do Siedlic. Awarię nadal nie można usunąć, ale pracownikom przedsiębiorstwa udało się ją ominąć. Pierwsze prognozy mówiły, że problemy z wodą mogą występować przez najbliższe dwa lub trzy tygodnie. Dziś Bogusław Andrzejczak nie daje pewności, ale przyznaje, że być już w najbliższy weekend mieszkańcy nie będą musieli borykać się z brakiem wody w kranach.
Komentarze