Cel został osiągnięty. Po zamknięciu altanek śmietnikowych Spółdzielni Mieszkaniowej Włókno zamieszkujący tam bezdomni wyprowadzili się. Jednak, jak alarmują nasi słuchacze, pojawiły się inne problemy.
Tym razem chodzi o czystość i wrzucanie śmieci do pojemników. Teraz często zdarza się, że śmieci nie lądują w kubłach, ale obok nich. Na problem zareagowały władze spółdzielni. Na bramie od śmietnika powieszono kartkę, na której prosi się mieszkańców o wrzucanie odpadów do koszy. Jak mówi prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Włókno Leszek Zielewicz, sytuacja wraca już do normy. Poza tym klucze od kłódek pasują do wszystkich ośmiu altanek. Nie ma więc problemu, że komuś jest nie po drodze z wyrzuceniem śmieci. Potrzebna jest jedynie samodyscyplina dodaje prezes Zielewicz.
Komentarze