Mieszkańcy z Husarskiej chcą modernizacji swojej ulicy. Główny problem, z jakim muszą się zmagać, to woda deszczowa, która płynie po ulicy. Jak mówi jeden z mieszkańców Husarskiej, powoduje to, że zalewane są trzy posesje. Wszystko przez zamontowaną tam studnię chłonną, która bardzo często jest zatkana, a kanalizacji deszczowej na Husarskiej nie ma i woda nie ma gdzie spływać.
Dla wiceprezydent Urszuli Stolarskiej ta sytuacja jest nowa. Muszę zapoznać się ze sprawą i zobaczymy co da się zrobić. Szykujemy się do projektowania częściowego odwodnienia zachodniej części miasta i możliwe jest, że Husarska znajdzie się w tym projekcie" - mówi wiceprezydent.
Jak dodała Urszula Stolarska, trzeba zdać sobie sprawę, że inwestycja pochłonie kilkadziesiąt milionów i w pierwszej kolejności do odwodnienia jest droga S3.
Komentarze