Z niedowierzaniem przyjmuję informację o rzekomej winie mojego dawnego zastępcy - tak prezydent Gorzowa skomentował fakt aresztowania byłego wiceprezydenta miasta Mariusza G. Nigdy nie miałem podstaw, by wątpić w uczciwość Mariusza, mam nadzieję, że śledztwo wszystko wyjaśni i zostanie on oczyszczony z zarzutów mówi Tadeusz Jędrzejczak.
Mam świadomość, ze cała sprawa uderza w dobre imię miasta i moje osobiście, ale trudno mi uwierzyć, że człowiek, który ratował klub mógłby zadziałać na jego szkodę. A Mariuszowi G. grozi nawet do 10 lat więzienia. Dziś prowadząca sprawę zielonogórska prokuratura potwierdziła, że jest on podejrzany o przywłaszczenie mienia o wartości 250 tysięcy złotych. Były wiceprezydent i były prezes gorzowskiej Stali został zatrzymany przez policjantów z Centralnego Biura Śledczego. Z nieoficjalnych informacji wynika, że śledztwo dotyczy okresu gdy Mariusz G. pracował w magistracie oraz klubie żużlowym. Mariusz G. od 2005 roku jest prezesem Gorzowskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Nie mamy podstaw by dokonywać zmian w zarządzie GTBS-u dodaje prezydent Jędrzejczak. Kazimierz Rubaszewski, rzecznik zielonogórskiej prokuratury, zastrzega, że to dopiero początek śledztwa w tej sprawie. Jak nieoficjalnie dowiedziała się Polska Agencja Prasowa, część prac obejmujących śledztwo prowadzi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Komentarze