Argumenty radnych nie są merytoryczne, tylko polityczne- tak mówi prezydent. Nie możemy rozmawiać pod pręgierzem szantażu i siły- tak odpowiada przewodnicząca Rady Miasta. Trwa konflikt między Tadeuszem Jędrzejczakiem a radnymi PO, którego jednym ze źródeł są różnice w podejściu do formy realizacji przyszłych miejskich inwestycji, m.in. nowego urzędu miasta. To słynny już dylemat- spółka czy koncesja. Przy okazji dyskusji pojawiają się wzajemne oskarżenia. Krystyna Sibińska stwierdziła dziś na naszej antenie, że prezydent uprawia demagogię. Tadeusz Jędrzejczak nie pozostaje dłużny. Mówi, że radni hamują rozwój miasta. Padają też wzajemne oskarżenia o kolesiostwo.
Zdaniem prezydenta radni PO słuchają niekompetentnych "podpowiadaczy" z zewnątrz. A przykładem tego, w jaki sposób rządzą, jest sprawa wicedyrektora szpitala, szefa jednego z największych kół PO w mieście. Krystyna Sibińska nie pozostaje dłużna. Mówi, że w miejskich spółkach, zamiast menadżerów, prezydent obsadza swoich partyjnych kolegów. Przewodnicząca RM przewiduje, że ewentualne powołanie nowej spółki również nie będzie rzetelnie przygotowane i wolne od kolesiostwa".
Przypomnijmy- prezydent mówi, że gdyby zbudować urząd miasta czy ul. Kostrzyńską na zasadzie koncesji, przedsięwzięcia musiałyby na siebie zarabiać i Kostrzyńska musiałaby stać się ulicą płatną. Krystyna Sibińska odpowiada, że odpowiada, że urząd na siebie zarobi, bo w projekcie budowy jest mnóstwa miejsca na wynajem. A Kostrzyńską można wyremontować inaczej, np. zaciągając kredyt.
Komentarze