Pod koniec tego miesiące pracownicy Powiatowego Urzędu Pracy w Gorzowie powinni dostać podwyżki - powiedział nam starostwa Powiatu Gorzowskiego - Józef Kruczkowski. Wyższe pensje były obiecane już w styczniu. Do tej pory nie można było ruszyć z ich wypłatą, bo nie było podpisanego porozumienia między starostą a prezydentem w sprawie finansowania pośredniaka. Dokument wreszcie został parafowany.
Jak mówi Kruczkowski, "Nasze zobowiązania z strony powiatu zostały przekazane, w tej chwili czekamy aż miasto przekaże środki na te podwyżki". Starosta dodał, że pieniądze mogą pojawić się na koncie pracowników pośredniaka jeszcze z czerwcową wypłatą.
Jak powiedział nam starosta, porozumienie jakie zostało podpisane z miastem mówi o finansowaniu Powiatowego Urzędu Pracy proporcjonalnie do liczby mieszkańców, a nie jak chciał prezydent - do liczb bezrobotnych.
Jak stwierdził na naszej antenie Tadeusz Jędrzejczak, tego typu rozwiązanie jest niesprawiedliwe i niekorzystne dla miasta - "Ustawodawca dokonał takich zapisów, że koszty funkcjonowania urzędów pracy nie zależą od liczby bezrobotnych ale od liczby mieszkańców. Jeżeli będziemy mieli np. bezrobocie na poziomie 0,1%, powiat 40%, to i tak będziemy płacili więcej na utrzymanie urzędu pracy". Jak dodał Jędrzejczak, chciałby zmiany tego niekorzystnego zapisu. W tej sprawie przedstawiciele miasta jadą na spotkanie do Wojewódzkiego Urzędu Pracy. Tam przedstawią koncepcję prezydenta.
W rozmowach miasta ze starostwem uczestniczyli pracownicy Powiatowego Urzędu Pracy zrzeszeni w Związku Zawodowym "Solidarność". Jak mówią, po latach stagnacji wreszcie "coś drgnęło".
Komentarze