Pojechali, by wymieniać się doświadczeniami i czerpać z pomysłów naszych sąsiadów zza Odry. Pracownicy Domu Pomocy Społecznej przy ulicy Podmiejskej odwiedzili podobną placówkę w niemieckim Essen, też imienia Marie Juchacz. Jak mówi dyrektor DPS, Maria Walczyńska-Rechmal, warto uczyć się od Niemców, bo oni w prowadzeniu tego typu placówek mają ogromne doświadczenie.
Dlatego teraz takie wyjazdy naszego personelu będą cykliczne i obejmą między innymi okresowa wymianę personelu. Jak mówi Maria Walczyńska-Rechmal, w Niemczech pensjonariusz DPS oddaje placówce całą rentę lub emeryturę. Jeśli to nie wystarcza, to resztę uzupełnia rodzina, gdy jej nie ma, to gmina. Na drobne wydatki pensjonariuszowi domu zostaje tylko 60 euro. Poza tym, po wizycie w niemieckim Essen, dyrektor gorzowskiego Domu Pomocy Społecznej postanowiła, że wprowadzi tak zwaną "Księgę pamięci o zmarłych", w której zamieszcza się zdjęcie byłego pensjonariusza i informacje o nim. Taką księgę Niemcy już podarowali naszej placówce.
Komentarze