Kilkoro gorzowian ma sprawy w Sądzie Grodzkim, a to dlatego, że nagminnie nie sprząta na spacerach po swoich psach. Jak mówi strażnik miejski - Piotr Michalski, w tym roku strażnicy intensywnie sprawdzają, czy psy są wyprowadzane na smyczy, mają kaganiec i czy ich właściciele po nich sprzątają. Nie chodzi tu o same przepisy, ale o to, aby w mieście było bezpiecznie i czysto - tłumaczy. Piotr Michalski przypomina także, że niemal w całym Gorzowie obowiązuje zakaz spuszczania psów ze smyczy. Można to robić tylko na specjalnie do tego celu wyznaczonych terenach. Jest takie miejsce na Górczynie przy fontannie, podobnie jest na Piaskach i Staszica. Na spacer z psem bez smyczy można tez pójść w mniej uczęszczane rejony Parku Słowiańskiego, Czechówek czy też w rejon kanału Ulgi" - wylicza.
Aby gorzowian wyczulić na psi problem, straż miejska w szkołach prowadzi program pod hasłem Sprzątaj po swoim psie". Są to różnego rodzaju konkursy i spotkania skierowane do dzieci i młodzieży. Dodajmy, że za nieprzestrzeganie przepisów dotyczących czworonogów właścicielowi grozi pouczenie, mandat 200-złotowy lub skierowanie sprawy do Sądu Grodzkiego.
Komentarze