Są już pierwsze projekty i rysunek szkieletu konstrukcji. Zofia Bilińska pracuje nad rzeźbą legendarnego gorzowskiego przewoźnika, Pawła Zacharka. Dziś artystka pojawiła się z plastykiem miejskim, Andrzejem Wieczorkiem, w gorzowskiej stoczni, by znaleźć Zacharkowi łódkę. Okazało się to jednak dość problematyczne.
Zamysł jest taki, by Zacharek, prawdopodobnie ponad naturalnej wielkości - tak, by był lepiej widoczny z większych odległości, np. z rzeki - stał w oryginalnej łódce. "Może być to nawet fragment szalupy, pordzewiały, dziurawy, ważne jednak, żeby była to część oryginalnej, starej łodzi" - mówi Andrzej Wieczorek. Taką nie dysponuje gorzowski port, poszukiwania trwają więc nadal i być może znajdą odzew ze strony gorzowian. Zofia Bilińska przewiduje, że rzeźba przewoźnika będzie gotowa latem. Ma stanąć na nabrzeżu blisko Wildomu, około 100 metrów od miejsca, w którym Zacharek cumował.
A Andrzej Wieczorek chciałby, by brzeg Warty stał się w przyszłym roku w tym bowiem miasto nie dało na to pieniędzy miejscem pleneru rzeźbiarskiego tematycznie związanego z rzeką. Powstałe prace miałyby następnie stać się ozdobą bulwaru.
Komentarze