Krótko cieszyliśmy się z Zachodniej Obwodnicy Miasta. Oddana do użytku w grudniu ubiegłego roku, już na przełomie marca i kwietnia zaczęła sprawiać problemy. A to za sprawą ulewnych deszczów i podnoszącego się poziomu wód gruntowych. Nasypy na skarpach wzdłuż trasy zaczęły się obsuwać, a zbiorniki retencyjne wzdłuż obwodnicy nie nadążały zbierać wody. Przydrożne ogródki i pola były pozalewane.
"By w przyszłości uniknąć podobnej sytuacji, według wskazówek Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad rozpoczęły się na zachodniej obwodnicy miasta prace naprawcze" - mówi inżynier Józef Włosek, nadzorujący budowę. Projektant pracuje teraz nad koncepcją wykorzystania innych materiałów zabezpieczających skarpę. Darnina i kamienne narzuty nie sprawdziły się przy tak wysokich na 20 metrów skarpach i ekstremalnych warunkach pogodowych. "Do końca tegorocznego sezonu budowlanego prace powinny się zakończyć i obwodnica będzie wyglądała i spełniała swoje zadanie jak należy" - podkreśla inżynier Włosek. Inżynier. Dodaje również, że wykonawcy muszą zagwarantować 100 procent skuteczności wykonanych prac, ale trzeba pamiętać, że mierzymy się z naturą, a ta jest zmienna. Do końca października wzdłuż Zachodniej obwodnicy miasta kierowcy mogą napotkać na utrudnienia. Chociaż drogowcy zapowiadają, że jeśli część psa będzie wyłączona z ruchu to najwyżej na kilka godzin. Koszt napraw na Zachodniej Obwodnicy Miasta nie jest jeszcze znany.
Komentarze