W gorzowskiej noclegowni minioną noc spędziło 17 panów. Choć jest tam zaledwie 14 łóżek, gdy pojawia się więcej chętnych, proponowane są im miejsca na materacach. Z kolei w schronisku obecnie przebywa 25 panów, a wolnych miejsc jest jeszcze 16. Każdy znajdzie u nas schronienie i pomoc - zapewnia kierownik Domu Brata Alberta Sylwia Krasińska. Oferowana jest świeża odzież, ciepły posiłek i możliwość skorzystania z łazienki. Dodajmy, że Dom Brata Alberta, który prowadzi schronisko i noclegownię, mieści się przy ulicy Strażackiej. Ponadto osoby bezdomne mogą szukać schronienia w noclegowni, która prowadzona jest przez Stowarzyszenie Pomocy imienia Brata Krystyna w Centrum Charytatywnym przy ulicy Słonecznej.
Komentarze