Policjanci zajęli się sprawą pobicia kierowcy MZK. Do napaści doszło w ubiegłą sobotę na pętli autobusowej przy ulicy Marcinkowskiego. Uszczerbek na zdrowiu poszkodowanego przekroczył 7 dni, więc policja poprowadzi sprawę z urzędu.
Pierwszego napastnika udało się zatrzymać tuż po zdarzeniu to siedemnastoletni mieszaniec pobliskiego osiedla. Teraz funkcjonariusze próbują zatrzymać pozostałych trzech napastników. Najprawdopodobniej wszystkie osoby to mieszkańcy pobliskiego osiedla. Mamy więc nadzieje, że zatrzymanie napastników nie będzie długo trwało - mówi rzecznik prasowy gorzowskiej policji Sławomir Konieczny. Jak powiedział nam kierownik wydziału przewozów Miejskiego Zakładu Komunikacji, Marek Świst, przypadki pobicia kierowców czy motorniczych już się zdarzały, ten jednak był wyjątkowo brutalny. To był kurs na linii 127, o 21:20. Kiedy kierowca ruszał z pętli, dwóch nastolatków zaczęło kopać autobus. Kierowca wysiadł sprawdzić, co się dzieje. Wtedy został napadnięty. Kierowca został skopany, ma posiniaczoną twarz i podejrzenie złamane żebra.
Komentarze