Pomimo, iż pożar pochłonął kwiaciarnię i punkt gastronomiczny na rogu ulic Marcinkowskiego i Matejki jeszcze w październiku, do tej pory nie uprzątnięto terenu. Z pogorzeliska zniknęły jedynie największe śmieci, te mniejsze pozostały i szpecą alarmują mieszkańcy osiedla Staszica.
Szpecąca działka należy do miasta. "Nie reagowaliśmy, bo nie wiedzieliśmy o problemie. Dopiero kilka dni temu zadzwonił mieszkaniec z interwencją i już wtedy teren miał zostać uprzątnięty. Jeśli tak się nie stało, odpowiednie służby zrobią to dziś" - mówi naczelnik Wydziału Gospodarki Nieruchomościami Barbara Napiórkowska. Sprawdziliśmy, póki co problem nadal istnieje, ale do zachodu słońca pozostało jeszcze kilka godzin.
Komentarze