Reklama

Podsumowanie sezonu Kamila Brzozowskiego

22/10/2005 09:51
Bez wątpienia Kamil Brzozowski to perspektywiczny, utalentowany zawodnik młodego pokolenia. W tym sezonie już niejednokrotnie pokazał, że stać go na wiele. Niestety drzemiące umiejętności hamowane były również przez poza sportowe czynniki jak brak funduszy, czy decyzje trenera o niewystępowaniu w meczu. Prześledźmy jeszcze raz sezon 2005 w wykonaniu popularnego „Brzózki”...

U boku pozostałych dwóch juniorów Stali: Michała Rajkowskiego oraz Pawła Hliba, Kamil nie miał okazji zbyt wiele razy prezentować się kibicom. Aczkolwiek niemalże w każdym meczu „Brzoza” pojawił się na torze chociażby w dwóch wyścigach. Najdzielniej radził sobie startując w wyścigu pierwszym przeciwko młodzieżowcom innych klubów. Tu aż dziesięciokrotnie wygrywał, bądź też przywoził podwójne zwycięstwo wraz z klubowym partnerem. Oprócz tego najczęściej mogliśmy go ujrzeć ścigającego się w parze z kapitanem Stali – Piotrem Paluchem.



Już w pierwszych meczach imponował kibicom walką między innymi z Peterem Karlssonem w Ostrowie, czy też Iversen podczas spotkania z Rybnikiem. Niestety w zdobywaniu cennego doświadczenia, a przede wszystkim punktów zabrakło profesjonalnego zaplecza sprzętowego, które z powodu braku wystarczających środków finansowych odbiegało jakością od kolegów z drużyny. Mimo to Kamil nie rezygnował z walki i miewał także znakomite mecze, tak jak np. w majowym spotkaniu z Lublinem, gdzie wraz z wliczonym bonusem zanotował 10 punktów. Po transferze do drużyny Krzysztofa Pecyny nie sprawdziły się jednak wcześniejsze oświadczenia, iż w drużynie nadal będzie miejsca dla trzech juniorów i Kamil musiał pauzować w kilku meczach.

Tuż przed rozpoczęciem sezonu osiemnastoletni Brzozowski otrzymał nominację do Kadry Narodowej Juniorów, którą oficjalnie odebrał w Warszawie. Daną szansę postanowił wykorzystać nieźle prezentując się w rozgrywkach Drużynowych Mistrzostwa Świata Juniorów. „Brzózka” reprezentował barwy Polskiej kadry B i był najskuteczniejszym zawodnikiem tej drużyny zdobywając 12 punktów w rybnickim półfinale. Z bardzo dobrej strony pokazał się także w test – meczach przeciwko żużlowcom z Czech.



Dobrze radził sobie również w MDMP i Zachodniej Lidze Młodzieżowej. Kamil niedawno zajął także trzecie miejsce w Mistrzostwa Okręgu Lubuskiego. Ewentualne zwycięstwo odebrały mu problemy sprzętowe, które znacznie nasiliły się w końcówce sezonu. Ogromnym wyróżnieniem jednak z pewnością był udział w Memoriale Edwarda Jancarza, w którym to Kamil miał okazję stanąć pod startem z największymi sławami światowego speedway`a.

"W spotkaniach ligowych z pewnością poczyniłem progres względem poprzedniego roku. Niestety nie udało mi się osiągnąć zbyt wiele w rozgrywkach indywidualnych. Dość często towarzyszył mi spory pech, a przede wszystkim defekty sprzętu. W kończącym się sezonie zaledwie dwukrotnie udało mi się wystąpić poza granicami kraju – mianowicie w Szwecji. Zaraz na początku sezonu „objechałem” tam tzw. Puchar Lig Żużlowych w Vetlandzie. Mimo, iż miałem podpisany kontrakt z zespołem Lejonen Gislaved to nie dane mi było reprezentować ich barw w meczu ligowym. Dlatego też rozwiązałem umowę i w kolejnym sezonie postaram się czynnie brać udział w spotkaniach zagranicznych, gdy uda mi się znaleźć inny klub szwedzki. – skomentował swoje poczynania „Brzózka”.



A oto również garść statystyk: Kamil uplasował się na 40 pozycji wsród żużlowców 1 ligi. Jego średnia biegowa to: 1,391, natomiast KSM: 5,57. Brzozowski wystąpił w 14 meczach, ścigając się w 46 wyścigach. Łącznie uzyskał 51 punktów oraz 13 bonusów.

statystyki za: www.sportowefakty.pl

Podsumowanie: Sandra Rakiej

Czytaj nas częściej w Google

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w wynikach Google? Dodaj nasz portal do swoich preferencji wyszukiwania!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama