Pocztowcy wrócili do pracy. Dziś o północy związkom udało się podpisać z dyrekcją porozumienie o zakończeniu protestu. Porozumienie nie dotyczy jednak spraw finansowych, w tym podwyżki wynagrodzenia. Gorzowianie od rana odwiedzają urzędy i przyznają, że jest to dla nich dobra i długo oczekiwana wiadomość.
Dziś wszyscy pracownicy poczty już pracują, ale zalegające przesyłki doręczone zostaną na przestrzeni 5 dni. By wszystkie dotarły, poczta zatrudnia dodatkowych pracowników. Tymczasem dyrektor gorzowskiej poczty, Stanisław Kisiel, przyznaje, że przez kilkudniowy strajk urząd stracił na jakości. Listy i przesyłki, które mieliśmy według umowy dostarczyć na czas, przeleżały u nas kilka dni. Klienci będą niezadowoleni, ale dyrektor ma nadzieje, ze mimo wszystko pozostaną przy usługach Poczty Polskiej.
Komentarze