Reklama

Poborowi na zmywaku

15/10/2007 20:38
Do pracy za granicę zamiast do wojska. Od niedawna listę głównych powodów niezgłaszania się poborowych do odbycia zasadniczej służby wojskowej zasiliły wyjazdy młodych ludzi na saksy. "Każdy poborowy ma obowiązek przed wyjazdem za granicę zgłosić to w urzędzie miasta czy gminy" - mówi zastępca komendanta Wojskowej Komendy Uzupełnień w Gorzowie, major Mirosław Piotrowski.
Tego obowiązku można dopełnić także za granicą, przez polski konsulat, jednak tych konsularnych zgłoszeń jest bardzo mało. Brak zgłoszenia meldunkowego skutkuje tym, że serię czynności muszą wykonać urzędnicy, a na końcu odszukany poborowy płaci grzywnę. Inne przewinienia młodych mężczyzn to niezgłoszenie rozpoczęcia nauki w szkole ponadgimnazjalnej czy na studiach.
Jak dodaje major Piotrowski, nie należy bać się wojska. Skończyły się już czasy, gdy po jednej stronie bramy widniał napis "Witamy was", a po drugiej "Mamy was". Każdego kwartału WKU w Gorzowie czeka na około 150 poborowych. Swoją służbę dobywają niedaleko domu, głównie w Skwierzynie, Międzyrzeczu i Wędrzynie.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama