Kilkaset osób pożegnało dziś 14-letniego Dawida na cmentarzu parafialnym na Osiedlu Poznańskim. Wśród nich rodzina i przyjaciele zmarłego tragicznie chłopaka. Wszyscy bardzo przeżywają to, co się wydarzyło. Dawid był spokojnym chłopcem" powiedział nam jeden uczestników pogrzebu.
Straszna śmierć i niesprawiedliwa mówią znajomi rodziny zmarłego Dawida. Obawiamy się teraz o zdrowie i życie naszych dzieci - straszne są czasy powiedziała jedna z kobiet. Przypomnijmy, ciało Dawida znaleziono w niedzielę wieczorem na ulicy Świetlanej. Już następnego dnia policjanci dotarli do jego dwóch nastoletnich kolegów, którzy brali udział w zdarzeniu. Ustalono, że chłopcy najpierw ukradli Dawidowi telefon, a następnie postanowili go pobić. Wiadomo na pewno, że przyczyną śmierci był rozległy uraz czaszkowo-mózgowy, ale jak poinformował rzecznik prasowy prokuratury, Dariusz Domarecki, co do charakteru odniesionych obrażeń i okoliczności ich powstania są jeszcze pewne wątpliwości, niemniej wykluczono potrącenie przez pojazd mechaniczny. Sprawę rozpatrywał będzie Sąd Rodzinny. 15- i 16-latek przebywają obecnie w Policyjnej Izbie Dziecka.
Komentarze