Pożar w mieszkalnej części budynku Metalowca wybuchł około godziny 9. Ogień pojawił się w jednym z mieszkań socjalnych. Mieszkańców zaalarmowała jedna z sąsiadek, która poczuła dym. Przybyli na miejsce strażacy, natychmiast rozpoczęli akcję ratunkowo-gaśniczą. Na szczęście nikomu nic złego się nie stało. Pod adresem administratorów obiektu, mieszkańcy skierowali jednak poważne zarzuty, dotyczące możliwości ewakuacji.
Niektórzy z mieszkańców, którzy mogli zatruć się dymem, zostali objęci pomocą lekarską. Nikt nie trafił jednak do szpitala.Przenieśmy się więc w okolice hotelu Metalowiec.
W wyniku pożaru jedno z mieszkań zostało doszczętnie spalone, drugie zalane wodą. Nie wiadomo jeszcze czy mieszkańcy powrócą na noc do swoich mieszkań. "Wszystko zależało będzie od poziomu zadymienia, z którym cały czas będziemy walczyć" - dodają strażacy. Na razie nie wiadomo co było przyczyną wybuchu pożaru.
Na miejsce zadysponowano 7 zastępów straży pożarnej.
Komentarze